http://mogemoc.pl/wp-content/uploads/4-filary-liderstwa.jpg

4 filary liderstwa

Niecierpliwych od razu uspakajam, będą 4 filary liderstwa. Najpierw jednak odrobina wprowadzenia…

Występowałem niedawno podczas konferencji Future is coming. To projekt zrobiony przez młodych (tuż przed maturą) ludzi i adresowany do ich rówieśników. Wszystko w intencji zasiania ziarna motywacji i pracy nas rozwojem własnym. Inaczej mówiąc nie czekania na cud, że ktoś coś da, tylko samodzielnego działania i realizowania swoich marzeń.

Czytaj dalej Bez komentarzy

http://mogemoc.pl/wp-content/uploads/Z-przyzwyczajenia-do-myślenia...-Maciek.jpg

Z przyzwyczajenia do myślenia… Maciek

Moje z przyzwyczajenia do myślenia
Siedzę sobie wygodnie na dywanie i patrzę w monitor. W głowie myśli jak muchy natrętne. Pytanie, które wywołało to poruszenie brzmi: Czym jest dla mnie „Z przyzwyczajenia do myślenia”? Oczywiście zadał je i wywołał mnie poniekąd do tablicy Norbert (bo któż by inny).
Zgodnie ze złotą zasadą komunikacji, mówić językiem rozmówcy, powiem tak. Jest jak dobre piwo, sporządzone praktycznie bez przepisu, w drodze eksperymentów szalonego piwowara. Dopiero po sporządzeniu tego zimnego, złocistego i aromatycznego napoju wyłoniły się etapu produkcji.

Czytaj dalej Bez komentarzy

http://mogemoc.pl/wp-content/uploads/Z-przyzwyczajenia-do-myślenia...-Maciek-1.jpg

Z przyzwyczajenia do myślenia… Norbert

Czemu z przyzwyczajenia do myślenia?

Korzeni „z przyzwyczajenia do myślenia” pewnie należałoby szukać w czasach, kiedy odkryłem, że Święty Mikołaj przywozi prezenty nie z Laponii tylko z szafy, pachnie mieszaniną śledzia, wódy ze stołu i… jest sąsiadem. W dodatku krzyczy nie wtedy, kiedy się go ciągnie za brodę, tylko, kiedy się brodę puszcza. Niewiarygodne. Niewiele później odkryłem, że dzieci nie biorą się z kapusty i mają coś wspólnego z wieczorną zabawą taty i mamy w lokomotywę. Jak pytałem o to, rodzice nagle tracili słuch. Tak w wieku 6 lat zaczęła podupadać moja wiara w prawdy objawione… Nie to, żebym był tego wówczas świadom. Nic z tych rzeczy. Do dzisiaj zresztą łapię się na tym jak wiele spraw przyjmuję za pewnik, a pewnikiem nie są. Pierwszy krok został jednak zrobiony, później były kolejne…

Czytaj dalej Bez komentarzy